III kwarta:
IV kwarta:
III kwarta:
IV kwarta:
I kwarta:
II kwarta:
Druga połowa pojawi się już za moment.
Rozczarowanie… tak najkrócej można podsumować wynik meczu Gigawat – Rebels, który decydował o awansie do 2. ligi WRONBA.
Gigawat przystąpił do meczu bez Kamila Chudzińskiego i zawieszonego Wojtka Klimczaka, co mogło zaowocować problemami w grze pod koszem drużyny, chociaż pierwsza połowa zdawała się ich nie potwierdzać. Obie drużyny grały ostrożnie, nie pozwalając przeciwnikom na zdobycie przewagi. W ten sposób na przerwę po I połowie zespoły schodziły przy prowadzeniu Gigawatu 20: 17.
W trzeciej kwarcie miała miejsce sytuacja podobna do tej, jaka wydarzyła się w sobotę. Niestety- tym razem to Gigawat wcielił się w rolę Meblaru: zespół Rebels najpierw odrobił niewielką stratę, a potem wyszedł na 4-punktowe prowadzenie, którego nie oddał już do końca. W końcówce spotkania zawodnicy Gigawatu próbowali ratować sytuację faulami, licząc na niecelne rzuty osobiste przeciwników. Były one jednak dobrze wykonywane i zapewniły im zwycięstwo oraz awans.
Gigawat Wrocław – Rebels 48:55 (20:17)
Gigawat Wrocław: Paliszkiewicz 17(3), Dec 8, Jakl 8, Połozowski 4, Ressel 4, Witan 3, Wiśniewski 2, Milczanowski 2, Ponisz 0
Rebels: Trojanowski 16(1), Milewicz 12(1), Malinowski 12, Grunt 8, Tyc 7, Zawiślak 0
III kwarta:
IV kwarta:
I kwarta:
II kwarta:
Przedmeczowe pogróżki ze strony zawodników Meblaru nie znalazły odzwierciedlenia w ich grze. Do zwycięstwa Gigawatu wystarczyła zaledwie jedna kwarta (konkretnie trzecia, wygrana przez Gigawat 16:4) gry na dobrym poziomie. Wcześniej obie drużyny na boisku dość mocno się męczyły – Meblar rozpoczął bardzo dobrze, udało mu się osiągnąć kilka punktów przewagi i po pierwszej kwarcie wygrywał 11:8. Podobnie sytuacja wyglądała w drugiej kwarcie, w której obie drużyny wymieniały cios za cios. Na szczęście zawodnicy Gigawatu nie dali odskoczyć rywalom i po pierwszej połowie na tablicy widniał niski wynik 14:16.

Tomek Ressel podczas przedmeczowej rozgrzewki
Po przerwie nastąpiło coś, czego nikt się nie spodziewał: trzecia kwarta, która zazwyczaj jest najgorszą częścią meczu w wykonaniu zawodników Gigawatu, tym razem okazała się być ich najlepszym okresem gry. Wreszcie pojawiła się skuteczność w ataku, wreszcie zaczęła lepiej funkcjonować obrona. Efektem było szybkie odrobienie dwupunktowej straty i osiągnięcie 10-punktowego prowadzenia- po trzeciej kwarcie wynik brzmiał 30:20 dla Gigawatu. Ostatnia kwarta to powiększenie przewagi i zakończenie meczu różnicą 16 punktów. Poza pierwszą kwartą, w której Meblar zdobył 11 pkt, obrona funkcjonowała dość solidnie- później przez 3 kwarty Meblar dorzucił 12 pkt, a w sumie przez cały mecz trafił tylko 5 rzutów z gry i resztę dorobku punktowego zawdzięcza nieźle wykonywanym rzutom osobistym. Jeśli Gigawat poprawi skuteczność gry w ataku o zwycięstwo w 2 rundzie play-off będzie zdecydowanie łatwiej.
Gigawat Wrocław - Meblar System 39:23 (14:16)
Gigawat Wrocław: Klimczak 12, Ressel 9(1), Jakl 5, Paliszkiewicz 5(1), Milczanowski 4, Witan 2, Ponisz 2, Połozowski 0, Dec 0
Meblar System: Drwięga 8, Nakielski 7, Sarnecki 3, Tabiś 3, Heider 2, Kwasiborski 0, Garncarek 0, Suchiński 0
W kolejnej rundzie rywalem Gigawatu będzie zwycięzca meczu Rebels – Fan Basket drużyna Rebels, która nieco niespodziewanie pokonała Fan Basket 54:46. Mecz zaplanowany jest na godz. 12.45 w niedzielę 8 lutego w hali ZS nr 23 przy ul. Dawida 9/11.
Spotkanie pierwszej rundy play-off WRONBA Meblar System – Kantor Plex zakończyło się wynikiem 47:42, w efekcie czego to Meblar System będzie następnym przeciwnikiem Gigawatu Wrocław. Mecz odbędzie się w sobotę 7 lutego o godzinie 12.45 w sali przy ulicy Dawida!
Drużyny rywalizowały już ze sobą w poprzedniej edycji WRONBA – podczas rozgrywek grupowych w meczu BK Wrocław – Meblar System padł wynik 37 : 27. Liczymy na powtórkę!
Niestety nie udało się drużynie BK Wrocław awansować do rozgrywek 2 ligi, chociaż naszym młodym koszykarzom należą sie ogromne brawa za walkę i wiarę w awans. W starciu z faworyzowaną ekipą Kuźniki BT zawodnicy BK Wrocław pokazali, że pomimo osłabień ( brak kontuzjowanego Szymona Klimczaka oraz Tomasza Witana ) są w stanie zagrozić najlepszym. Koszykarze BK Wrocław prowadzili od samego początku i walczyli do samego końca, jednak wygrać niestety się nie udało. Dłuższa ławka drużyny BT, kontrowersyjne decyzje sędziego, a także celne trójki w decydujacych momentach, zapewniły zwyciestwo młodej drużynie z Kuźnik( wspieranej z ławki m.in przez koszykarza Śląska Kamila Chanasa).
Po meczu rozmawiając z zawodnikami BK, a także trenerem Pawłem Chrzanem, nie dało się odczuć smutku czy załamania. Ten sezon jest początkiem budowania drużyny, której celem jest pierwsza liga i do tego będziemy dążyć za wszelką cenę - usłyszeliśmy w szatni.
| Kuźniki BT | - | BK Wrocław | 60:38 (17:22) |
|
Kuźniki BT: Musielak 19(3), Dudała 12(1), Trojanowski 8, Dziedzic 6, Kryszczuk 6(2), Starzyński 5(1), Klecha 4 BK Wrocław: Połozowski 13, Paliszkiewicz 8, Klimczak 7 Wiśniewski 5, Milczanowski 3(1), Ressel 2, Ponisz 0 |
|||
Najnowsze komentarze